Artykuł sponsorowany

Jak analizuje się spaliny i zadymienie w silnikach benzynowych, wysokoprężnych i z LPG podczas badania technicznego

Jak analizuje się spaliny i zadymienie w silnikach benzynowych, wysokoprężnych i z LPG podczas badania technicznego

Wynik badania emisji spalin podczas obowiązkowego przeglądu rejestracyjnego zależy przede wszystkim od faktycznego składu chemicznego gazów wydechowych, a nie od ogólnego wrażenia sprawności technicznej pojazdu. Wielu kierowców błędnie zakłada, że cicha i równa praca silnika gwarantuje pozytywne zaliczenie testu. Diagnosta weryfikuje jednak zjawiska niewidoczne gołym okiem, wykorzystując specjalistyczną aparaturę do wykrywania mikroskopijnych cząstek stałych oraz szkodliwych związków. Przepisy w Polsce ściśle uzależniają dopuszczalne normy od daty pierwszej rejestracji samochodu i zastosowanego w nim rodzaju paliwa. Nawet niezwykle zadbane auto może nie przejść tego etapu kontroli, jeśli wewnątrz układu wydechowego i zasilania zachodzą procesy świadczące o ukrytych usterkach.

Przeczytaj również: Jak szybko można oczekiwać holowania pojazdów na trasie D3?

Różnice w pomiarze dla silników benzynowych, wysokoprężnych i aut z instalacją LPG

Pojazdy z zapłonem iskrowym oraz samoczynnym podlegają zupełnie innej metodologii badawczej podczas kontroli. Silniki benzynowe sprawdza się przy użyciu precyzyjnego analizatora spalin, który ocenia zawartość tlenku węgla oraz niespalonych węglowodorów na biegu jałowym i przy podwyższonych obrotach. Dopuszczalne stężenie tlenku węgla jest silnie uzależnione od wieku technologicznego auta. W samochodach wyprodukowanych przed 1993 rokiem obowiązująca norma pozwala na wynik rzędu 4,5 procent. Nowoczesne konstrukcje wyposażone w zaawansowane układy oczyszczania spalin muszą bezwzględnie zmieścić się w restrykcyjnym limicie 0,3 procent.

Przeczytaj również: Wybór odpowiednich części zamiennych do wózków wysokiego składowania - co warto wiedzieć?

Weryfikacja jednostek wysokoprężnych opiera się na innych parametrach, a głównym wskaźnikiem jest tutaj zadymienie spalin. Diagnosta wykorzystuje do pomiaru dymomierz, który ocenia stopień pochłaniania światła przez wydobywające się gazy. Wartości graniczne zależą bezpośrednio od specyfikacji układu napędowego. Wolnossące silniki Diesla nie mogą wygenerować współczynnika zadymienia powyżej 2,5 m⁻¹, natomiast wersje z turbodoładowaniem posiadają ten próg ustawiony na poziomie 3,0 m⁻¹. Najnowsze generacje silników wysokoprężnych podlegają jeszcze surowszym wymaganiom, gdzie dopuszczalny limit obniżono do zaledwie 1,5 m⁻¹.

Przeczytaj również: Stacje kontroli pojazdów: co warto wiedzieć przed przeglądem technicznym

Obecność instalacji gazowej w samochodzie zauważalnie modyfikuje przebieg całej weryfikacji. Badanie przeprowadza się podczas zasilania gazem, a stosowane wytyczne pozostają bardzo zbliżone do rygorów dla silników benzynowych. Kluczowe znaczenie zyskuje w tym przypadku kondycja poszczególnych elementów instalacji. Nieszczelności membrany w reduktorze albo postępujące zużycie wtryskiwaczy gazowych powodują drastyczny wzrost poziomu emitowanych węglowodorów. Z podobnymi wyzwaniami regularnie spotyka się każda certyfikowana stacja diagnostyczna w Gliwicach, obsługując pojazdy poddawane intensywnej eksploatacji na Śląsku. Nawet drobne błędy w kalibracji sterownika instalacji LPG potrafią zaburzyć prawidłowy przebieg spalania i zrujnować końcowy wynik analizy.

Etapy procedury pomiarowej i najczęstsze awarie układów pojazdu

Rzetelne zbadanie emisji zanieczyszczeń wymaga rygorystycznego przygotowania samochodu i wykorzystania sprzętu o potwierdzonej skuteczności. Jednostka napędowa musi najpierw osiągnąć optymalną temperaturę roboczą oleju, co eliminuje ryzyko błędnych odczytów charakterystycznych dla zimnego silnika. Diagnosta ostrożnie umieszcza sondę poboru spalin wewnątrz rury wydechowej na głębokości odpowiadającej trzem jej średnicom. Sama procedura zakłada rejestrację bazowych parametrów na biegu jałowym, po czym silnik zostaje wprowadzony na prędkość obrotową rzędu 3000 obrotów na minutę przez około 30 sekund. Taki zabieg skutecznie wymusza pełną wydajność katalizatorów. Certyfikowane urządzenia diagnostyczne uznanych marek przechodzą systematyczne kalibracje w celu zapewnienia maksymalnej wiarygodności wyników. Firma Motozeg-Diagnostyka realizuje te procesy z pełnym poszanowaniem rygorów nakładanych na okręgowe stacje kontroli.

Odrzucenie pojazdu podczas badania to przeważnie efekt postępującego zużycia komponentów, które nie dają kierowcy żadnych wyczuwalnych objawów podczas jazdy. W układach benzynowych klasycznym powodem problemów jest uszkodzony wkład katalizatora tracący swoje właściwości utleniające. Ogromny wpływ na wynik wywierają również mocno wyeksploatowane świece zapłonowe i uszkodzone cewki. Wywołują one sporadyczne wypadanie zapłonów, przez co surowa mieszanka paliwowa przepływa bezpośrednio do układu wydechowego.

Użytkownicy diesli zmagają się natomiast z awariami w obszarze układu wtryskowego oraz szczelności dolotu. Nieszczelne przewody powietrzne powodują drastyczne zachwianie proporcji tlenu do paliwa, co owocuje kłębami czarnego dymu pod obciążeniem. Poważnym przewinieniem skutkującym negatywnym wynikiem testu pozostaje celowe usunięcie filtra cząstek stałych DPF z układu wydechowego. Bez tego elementu samochód całkowicie traci zdolność do redukcji emisji sadzy. Zatkane lub zużyte wtryskiwacze stanowią kolejny powód, dla którego aparatura pomiarowa natychmiast zasygnalizuje przekroczenie dopuszczalnych limitów zadymienia.

Rygorystyczna ocena składu gazów wydechowych funkcjonuje jako niezawodny mechanizm wczesnego ostrzegania przed degradacją kluczowych systemów pojazdu. Przekroczenie ustalonych progów emisyjnych niezwykle rzadko bywa kwestią losowego błędu maszyny badawczej. Zdecydowanie częściej wskazuje ono na fizyczne problemy z poprawnym spalaniem dostarczanej mieszanki. Negatywny wynik na stacji kontroli warto potraktować jako niezbędny impuls do natychmiastowej wizyty u mechanika. Terminowa naprawa elementów odpowiedzialnych za zapłon lub wtrysk paliwa chroni przed trwałym uszkodzeniem niezwykle drogich systemów oczyszczania spalin i zabezpiecza samochód przed niespodziewaną awarią na drodze.